Witajcie kochani !!!
To czas dla mnie , dla bloga, dla ogarnięcia różnych innych spraw. Chwila spokoju :)
Połowa tygodnia minęła i aż trudno pomyśleć, że czas tak ucieka. Dzień za dniem leci nieubłaganie. Praca, dom .... dom, praca. Potem obowiązki domowe, takie zwyczajne, normalne .....
i już wieczór.
Trochę musiałam nadrobić zaległości w domu. Prasowanie już czekało od dawno, nie wspominając o łazience, którą sprzątam od tygodnia .... ale wszystko zrobione. Zmobilizowałam się ;)
Do tego postanowiłam, że wracam z powrotem do ćwiczeń, do diety .... bo po tych weekendach już nie daję rady. Tylko jemy, pijemy i siedzimy. Od października zero procentów .... i to będzie najgorsze. Ale jak trza to trza. Będzie trudno, już to wiem .... ale może wytrzymam ... plan jest do świąt hahahaha
Ale na razie impreza za imprezą. Cały wrzesień zaplanowany :)
Za Nami kolejna 40 - stka. Świętowaliśmy tym razem Marcina urodziny.
Ekipa dopisała i cieszę się, że na co niektórych mogę zawsze liczyć :)
Jak widać na załączonych obrazkach, a raczej zdjęciach wszystkich nie ma .... ale no tak już jest.
Dziękuję wszystkim obecnym za przybycie i super zabawę :)




